Zachód Słońca Fotostory

Dzień dobry.

Zacznę nie na temat: blog Ratunku co robić powinien być zakazany w Rwandzie 🙂 Dziś przypomniałem sobie o nim czytam dwumiesięczne zaległości. Wszyscy patrzą na mnie jak na debila, a ja nie potrafię wytłumaczyć z czego się tak śmieję.

Po krótki słowie wstępu przejdźmy do konkretu. Wszyscy wiedzą, że na równiku, doba dzieli się na równe sześciogodzinne kawałki: o 6:00 słońce wstaje, w południe jest dokładnie nad głową (zwłaszcza o tej porze roku), po kolejnych sześciu godzinach zachodzi i znów po sześciu jest gdzieś daleko, daleko.

Słynne jest też tempo zachodzenia słońca. Opisują je ludzie jako „jakby ktoś nagle zgasił światło”, ewentualnie „słońce wygląda jakby spadało z nieba” przez co nieco się rozczarowałem. Zachód słońca jest szybki, ale nie aż tak żebym wchodził do ubikacji za dnia, a wychodził po ciemku. Jak szybki?

Zrobiłem zdjęcia, serię zdjęć co 10 minut każde. Niestety idealnie tego nie widać, ale mam nadzieję, że daje jako takie wyobrażenie. Dość dobrze to widać między zdjęciami o 18:00 i 18:10. To właśnie wtedy wszyscy zapalają światła w domach, a o 18:30 jest już całkowita noc.

17.30

17.30

17.40

17.40

17.50

17.50

18.00

18.00

18.10

18.10

18.20

18.20

18.30

18.30

Dobranoc.

Reklamy

Komentarze 4 so far

  1. 1

    lavinka said,

    I tak błyskawicznie w porównaniu do zachodu słońca w Polsce 🙂

  2. 2

    Paweł said,

    Wow, wystarczy chwila nieuwagi możesz zostać w zupełnej ciemności pośrodku niczego 😉
    Widzę Konrad, że się rozkręcasz. Wcześniej Twoje wpisy czytałem co drugi dzień wieczorem, ostatnio jeden wpis rano, jeden wieczorem. Jeszcze po powrocie będziesz miał zapewne wiele do opisania, więc nie martwię się że nie będę miał co czytać 😀

  3. 3

    Janusz Lis said,

    Mało dyskretnie dałeś mi do zrozumienia, że powinienem się już położyć, bo inaczej jutro będę nieprzytomny na uczelni 😉

  4. 4

    Emi said,

    swietny pomysl na wpis 🙂


Comment RSS

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: