6 kwietnia 1994

Dziś mija dokładnie 15 lat od rozpoczęcia ludobójstwa w Rwandzie. Wieczorem 6 kwietnia 1994 roku zestrzelono samolot z rwandyjskim dyktatorem. Wszystkie osoby, które chcą poznać więcej informacji na ten temat, zachęcam do przeczytania (przynajmniej) dwóch moich wpisów na blogu n ten temat.

Długa historia Rwandy w krótkim artykule

Księża w czasach ludobójstwa

Polecam także naprawdę świetny artykuł Wojciech Tochmana w dzisiejszym Dużym Formacie (dodatek do Gazety Wyborczej). Redaktor wspomina co działo się w czasie ludobójstwa w parafii Gikondo. Ja już tą historię znam, bo odwiedziłem i parafię i pracującego tam polskiego misjonarza, ale i tak czytam to naprawdę z wielkim trudem.

Comments (1) »

Jak brzmi kinyarwanda?

Już dwa tygodnie nic nie pisałem (tak bywa na zdychających blogach 😉 ) więc dziś na szybko wrzucam kolejny filmik.

Filmik przedstawia 4 słynnych aktorów (wszyscy są podpisani, więc nie będę teraz ich przedstawiał) rozmawiających o czymś. Celem filmiku jest pokazanie Wam jak brzmi język kinyarwanda. I pomyślcie, że ja próbowałem się tego nauczyć.

W filmiku padają dwa na szybko rozpoznane przeze mnie słowa: amazi (woda) i kurdia (jeść), zatem jest to chyba taka sobie pogawędka przy śniadaniu.

Może konkurs pocztówkowy, kto zrozumie całą rozmowę? ;P Jak ktoś da radę to proszę bardzo, ale pocztówkę wyślę z Białegostoku. Można też sobie popuścić wodze fantazji i pozgadujmy o czym rozmawiają 🙂 Tylko trzymajcie poziom 🙂

5 komentarzy »

Włączcie dziś o 13.00 Radio Euro (Radio Bis)

Dostałem szybki cynk, że dziś w Radio Euro (kiedyś nazywane Radio Bis) Helena Goldon (pamiętacie ją?) będzie opowiadała co CWR zrobiło w ubiegłym roku. W cynku była też informacja, że wspomniany będę ja i projekt rwandyjski, więc zapraszam do słuchania 🙂

I mam prośbę: jakby ktoś mógł nagrać i nie zrobiło by to dla niego zbyt dużego problemu to bardzo proszę 🙂 Ja niestety najpewniej nie będę mógł w tym czasie słuchać radia. Z drugiej strony Helena powiedziała, że będzie mieć nagranie, więc zobaczymy. Ale jakby ktoś mógł… 🙂

3 komentarze »

Konrad Jest w Rwandzie zwycięża w konkursie Blogger Roku 2008!

Nie zwycięża, ale i tak daję taki tytuł 😉 Któż nie kliknie w niego w swoim czytniku RSS czy w Google? 😉

Konkurs się zakończył, mojego bloga nie ma wśród zwycięzców. Tym samym oficjalnie zdejmuje przycisk do głosowania z bloga, a sam konkurs ogłaszam zmanipulowanym! o!

A tak poważnie wszystkim serdecznie dziękuję za głosy. Jestem pewien, że słabe miejsce w konkursie (nawet nie wiem niestety które, jakoś wiadomości24 nie informują uczestników konkursu o zajęztych miejscach, nawet o końcu dowiedziałem się przypadkiem tutaj) to wynik tego, że konkurs na Bloggera Roku 2008 odbył się w 2009 roku. Logiczne, ale nie ukruwajmy, że od chwil świetności tego bloga minęło trochę czasu, a teraz blog zwyczajnie wegetuje. Nie mówię, że kilka miesięcy temu bym zwyciężył, ale na pewno z większymi wypiekami na twarzy czekałbym wyników.

Tutaj jest lista zwycięzców. Że nie wygrałem – ok. Ale, że w kategorii Życie pokonał mnie blog o stanikach…? 🙂

6 komentarzy »

Leżę chory na grypę :)

Albo na coś podobnego: temperatura, poty, kaszel i ból głowy. Ledwo zebrałem się do kupy by usiąść przed komputerem.

Także mój ostatni wpis możecie śmiało olać 😉 Ca za złośliwość losu

3 komentarze »

Sezon grypowy

Nie chce zapeszyć, ale zimy zostało już mniej niż więcej, w tym roku jest jakaś wyjątkowo sroga, a ja wciąż jestem zdrowy.

Kto mnie zna, ten może potwierdzić, że w okresie od października do marca z reguły pzynajmniej raz na półtorej miesiąca leżę powalony grypą, a nawet gdy stoję to i tak cały czas smarkam, kaszlam lub mnie drapie w gardle. Moja lekarka zresztą już kilka lat temu sama się poddała i widząc mnie kolejny raz tego samego miesiąca rozłożyła zrezygnowana ręce i rzekła „kompletne zero odporności”.

Znajomi dookoła prychają i kichają. Ba, współlokatorzy chorowali już w sumie półtorej raza od kiedy ze mną mieszkają, więc tylko czekałem kiedy przejdzie na mnie. Ale nie. Grypą wymieniają się między sobą, a mnie nic nie tyka.

Na spotkaniu w MSZ okazało się, że nie tylko ja to zauważyłem. Nikt z obecnych nie chorował po powrocie ani razu.

Podejrzewam więc, że musi mieć to jakiś związek z Afryką. Moja teoria jest taka, że będąc tam na co dzień
narażonym na niezliczone bakterie, wirusy i pasożyty, system immunologiczny wszedł na na tak wysokie obroty, że teraz z naszej polskiej grypki czy anginy co najwyżej się śmieje.

Comments (1) »

Widzisz punkty?

  1. http://www.gapyear.pl/w-drodze/konrad-jest-w-rwandzie.html
  2. Skończyły się pakiety edukacyjne
  3. Byłem w Warszawie na spotkaniu ewaluacyjnym zorganizowanym przez MSZ. Znów zobaczyłem stare twarze, spotkane przeze mnie przed wyjazdem na szkoleniu (i kilka nowych). Blog dostał kilka pochwał
  4. Oddałem (w końcu) mojemu sponsorowi, firme IMPAQ pożyczony laptop (to na nim napisałem większość tego bloga) i aparat fotograficzny (to nim zrobiłem większość zamieszczonych tutaj zdjęć). Jeszcze raz dziękuję!
  5. Znów zarejestrowałem się jako bezrobotny. Szwankuje mi nieco/poważnie zdrowie, więc musiałem odnowić pieczątkę w książeczce zdrowia.
ewaluujemy

ewaluujemy

Comments (1) »