Konrad idzie do pośredniaka

Jestem w Polsce i czas się z tym pogodzić 🙂 Czas przywyknąć do mrozu i przestać żyć marzeniami.

Postanowiłem posłuchać jednak siostrę (prędzej czy później zresztą sam bym to zrobił) i repatriację zacząłem od rejestracji w urzędzie dla bezrobotnych. Przepraszam, w Urzędzie Pracy, rzecz jasna. Jak wiecie marzy mi się high life i znalezienie pracy gdzieś za granicą, gdzieś gdzie ciepło i gdzie będę znów pracował z ludźmi odmiennymi kulturowo. Prawda jest jednak taka, że wciąż po Afryce bolą mnie zęby, a nie mam ubezpieczenia zdrowotnego. Póki pracę znajdę, muszę coś do garnka włożyć, a nie mam pieniędzy. Rejestracja w pośredniaku rozwiąże te problemy.

Było to dokładnie tydzień temu. Też w środę.

Na szczęście nauczony doświadczeniem w pracy międzynarodowej, postanowiłem najpierw zadzwonić i zapytać czy musze do UP coś ze sobą przynieść. W Rwandzie może to norma, że przedłużyć wizę z Paulem jeździliśmy kilka razy, bo najpierw trzeba było się dowiedzieć, że nie mamy ze sobą papierów, które powinniśmy mieć.

Pomysł z telefonem był trafiony. Trzeba wziąć ze sobą świadectwa pracy. Trzeba wziąć książeczkę wojskową. Trzeba wziąć dyplom ukończenia studiów. Zaświadczenie o numerze NIP i oczywiście dowód osobisty. Jeśli ktoś był takim frajerem jak ja i miał ostatnio działalność gospodarczą, to nie idzie prosto do Urzędu Pracy. Najpierw trzeba się udać do ZUS-u po zaświadczenie, że byliśmy dobrymi obywatelami i płaciliśmy składki ubezpieczenia na czas.

I bardzo prawidłowo. Nie po to jest przecież urzędnik w Urzędzie Pracy aby na podstawie przyniesionego numeru NIP i przyniesionego także zaświadczenia z Urzędu Gminy o wyrejestrowaniu działalności gospodarczej ustalał to sam. Urzędnik ma z pewnością ważniejsze problemy na głowie. Zresztą niby jak miał to uzyskać? Każdy urzędnik przecież wie, że jedyne kontakty internetowe między Urzędem Pracy, a ZUS-em to mogą być co najwyżej na Naszej Klasie. Do pracy się chodzi przecież po to, żeby zamieszczać i komentować śliczne focie. Petent jak naprawdę potrzebuję, to sam się postara i sobie załatwi.

No więc potrzebowałem i poszedłem najpierw do rzeczonego Zakładu Utylizacji Staruszków. Muszę Wam tu powiedzieć, że Białystok jest świetnie przygotowany na ewentualne samolotowe akty terroryzmu. Gdyby wszystkie urzędy znajdowały się blisko siebie, czy choćby przy tej samej ulicy (lub o zgrozo w jednym budynku), jest ryzyko, że jeden pikujący samolot rozwaliłby to za jednym razem. A Tak ZUS jest gdzie indziej, Urząd Pracy gdzie indziej… Urząd Miasta, skarbówka, GUS to samo. Teoretycznie terroryści potrzebowaliby co najmniej kilku samolotów by sparaliżować działanie miasta.

A praktycznie wystarczy jeden i walnięcie w dowolny budynek. Bo jak na przykład rozwalą ZUS to przecież i w UP, i w urzędzie skarbowym też przecież nic już nie załatwisz.

W ZUS-ie się okazało, że bez dowodu i co najmniej NIPu nic bym nie wskórał, bo dane z nich trzeba wpisać w formularz. Ale to już pestka, bo przecież zaraz idę do UP więc mam ze sobą cały batalion karteczek, papierków i dokumentów. Nie da im się mnie zagiąć. Wpisałem co gdzie trzeba, podałem papierek pani i… dowiedziałem się, że oni sprawdzą czy faktycznie płaciłem czy nie i dadzą mi znać. Za siedem dni roboczych, czyli od środy w następny piątek.

No to super. To na pewno narodowy plan przeciwdziałania bezrobociu. A może się rozmyśli? A może znajdzie pracę? Zęby bolą, ale poczekam spokojnie. Fakt, że właśnie się okazało, że przez siedem dni nie będę obywatelem Polski. Konstytucja mówi, że mam prawo do bezpłatnej służby zdrowia, więc widać nie jestem Polakiem, bo przez półtorej tygodnia konstytucja mnie nie dotyczy. Zostaję tylko pod zwierzchnictwem Kościoła: pozostaje mi się jedynie modlić abym nie dostał ataku serca czy innej poważniejszej choroby.

* * *


A tak poważnie to właśnie zaczynam cykl wpisów o tym jak to sobie radzi były wolontariusz. Piszę o tym dziś, bo muszę zdążyć przed piątkiem, gdzie znów wrócę do ZUS-u i mam nadzieję pójdę do Urzędu Pracy by się w końcu zarejestrować. Bo już docierają do mnie informacje, że nie dostanę prawa do zasiłku, dlatego, że byłem frajerem i postanowiłem na rzecz Państwa Polskiego pracować jako wolontariusz 🙂 Ale nie wyprzedzajmy faktów. 😉


Reklamy

komentarzy 21 so far

  1. 1

    lavinka said,

    A nie mówiłam? ;P Mojemu brat u raz zabrali prawo do bycia bezrobotnmy, bo… w tym czasie gdy mia sie zgłosić do urzędu miał rozmowy o pracę… albo teraz niedawno przypomnieli sobie,że we wrześniu mu się należało 200zł. A w wrześniu powiedzieli mu,że jak nie przyjmie pracy,którą mu oferują to straci ubezpieczenie(a zaoferowali pracę której… nie było bo na miejscu okazało się,że pan pracodawca oferuje zupełnie inne stanowisko w zupełnie innym miejscu za zupełnie inną kwotę, a w ogóle to na czarno i na pół etatu). Tak, to jest przeciwdziałanie bezrobociu. Wypisujemy bezrobotnych z bezrobocia. Są nadal bez pracy, ale nie są bezrobotnymi. Cud gospodarczy na miarę Platformy pfff… i tak brat założył działalność i jest teraz kurierem rowerowym. Leci na ryczałcie bo co innego może zrobić? Z tym ubezpieczeniemi to marnie widzę losy Twych zębów… państwowi dentyści są oblegani(dłuuugie kolejki), a w większości przypadków i tak musisz za wszystko zapłacić bo „w pakiecie” nie ma nawet wyrywania zębów tylko profilaktyka. Przynajmniej tak jest w W-wie :/

  2. 2

    A w ramach znieczulenia zaśpiewają ci „aaa, kotki dwa…”.

    Dobrze, że jeszcze nie muszę się bujać z tymi instytucjami i do ubezpieczenia zdrowotnego wystarczy pobieranie nauk w pocie czoła.

  3. 3

    Trafił mi się potworny awatar bez logowania.

  4. 4

    kkarpieszuk said,

    co do dengysty to uzgodnilem wczoraj z mama ze pozyczy mi pieniadze na prytana wizyte. bylem dzis u dentysty i nie zaplacilem nic (poza zdjeciem rtg 30zl) bo sie dowiedzialem, ze to nie sprawa dla dentysty a neurologa. Dentystka podejrzewa nerwoból (w google: neuralgia).

    zatem bede musial juz panstwowo isc do szpitala czy gdzies 🙂

  5. 5

    Maciej said,

    Art. 68.
    1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.

    2. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa.

    Wskaż w który punkt wyklucza Cię ze społeczeństwa?

    Bo moim zdaniem w przedostatnim akapicie napisałeś głupotę.

  6. 6

    kkarpieszuk said,

    widze, ze nie zrozumiales 🙂

    Napisalem ze konstytuacja mi gwarantuje dostep do opieki zdrowotnej. Ale napisalem tez, ze nie kontytucja, a sytuacja w jakiej teraz jestem wyklucza mnie z tego spoleczenstwa. Kontsytucja mowi, ze opieke mam. Zycie mowi, ze a g*o prawda 😉

  7. 7

    Maciej said,

    Dobrze, ułatwimy zadanie – wskaż gdzie w Konstytucji jest mowa o „bezpłatnej” służbie zdrowia 😉

  8. 8

    bezrobotny said,

    Po co dzwonić jak jest internet? www. pup. bialystok. pl wszystkie się tam dowiesz. Pierwszo słyszę żeby trzeba było przynieść książeczke wojskową, a NIP wpisywałem z zapisanej notatki nikt ode mnie nie chciał oryginału nadania, ale może co PUP to inny obyczaj. Oczywiście że nie dostaniesz zasiłku, bo do tego trzeba było pracować półtora roku na umowę o pracę. Swoja drogą bzdura z tym ubezpieczeniem, powinno być dla każdego Polaka ważne na podstawie dowodu osobistego, bo w tej chwili to jedyny sens rejestracji jako bezrobotny to zdobycie ubezpieczenia, bo pracy żadnej tam się nie znajdzie, albo jak napisała Twoja siostra dostaniesz ofertę jako cieć czy przy odśnieżaniu chodników przed urzędami.

  9. 9

    manto said,

    @Maciej: tutaj: „dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze
    środków publicznych”?

  10. 10

    kkarpieszuk said,

    bezrobotny: no wlasnie chodzi mi o te 1,5 roku na umowe. pracowalem, ale wlasnie skonczylem przed wyjazdem na wolontariat. zastanawiam sie czy to sie liczy

  11. 11

    bezrobotny said,

    Wszystko jest na stronie którą podałem. Zablokowałeś możliwość wklejania linków i komentarze wtedy nie przechodzą więc muszę wkleić całość tutaj:

    „Prawo do zasiłku przysługuje bezrobotnemu za każdy dzień kalendarzowy po upływie 7 dni od dnia zrejestrowania się w urzędzie pracy, jeżeli:

    Nie ma dla niego propozycji odpowiedniej pracy, stażu, przygotowania zawodowego, prac interwencyjnych, robót publicznych oraz

    W okresie 18 miesięcy poprzedzających dzień zarejestrowania, łącznie przez okres co najmniej 365 dni:

    był zatrudniony i osiągał wynagrodzenie w kwocie co najmniej minimalnego wynagrodzenia za pracę, od którego istnieje obowiązek opłacania składki na Fundusz Pracy / nie uwzględnia się urlopów bezpłatnych trwających łącznie powyżej 30 dni/;

    wykonywał pracę nakładczą, w rolniczej spółdzielni produkcyjnej będąc członkiem tej spółdzielni oraz świadczył usługi na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia, jeżeli podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne i Fundusz Pracy stanowiło co najmniej minimalne wynagrodzenie;

    opłacał składki na ubezpieczenie społeczne z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności lub współpracy /jeżeli podstawę wymiaru składek na ubezp. społ. i Fundusz Pracy stanowiła kwota co najmniej minimalnego wynagrodzenia za pracę / ;

    wykonywał pracę w okresie tymczasowego aresztowania lub odbywania kary pozbawienia wolności jeżeli podstawę wymiaru składek stanowiła kwota co najmniej połowy minimalnego wynagrodzenia;

    opłacał składkę na Fundusz Pracy w związku z zatrudnieniem u pracodawcy zagranicznego;

    był zatrudniony za granicą i przybył do Rzeczypospolitej jako repatriant;

    był zatrudniony, pełnił służbę lub wykonywał inną pracę i osiągał wynagrodzenie, od którego istnieje obowiązek opłacania składek na Fundusz Pracy.

    Do wymaganego okresu 365dni zalicza się również okresy:

    zasadniczej służby wojskowej, nadterminowej zasadniczej służby wojskowej, zawodowej służby wojskowej pełnionej na podstawie kontraktu, przeszkolenia wojskowego absolwentów szkół wyższych, ćwiczeń wojskowych, okresowej służby wojskowej oraz zasadniczej służby w obronie cywilnej i służby zastępczej;

    urlopu wychowawczego;

    pobierania renty z tytułu niezdolności do pracy lub służby, renty szkoleniowej oraz przypadające po ustaniu zatrudnienia, wykonywania innej pracy zarobkowej albo zaprzestania prowadzenia pozarolniczej działalności, okresy pobierania zasiłku chorobowego, macierzyńskiego, zasiłku w wysokości zasiłku macierzyńskiego lub świadczenia rehabilitacyjnego, jeżeli podstawę wymiaru tych zasiłków i świadczenia z uwzględnieniem kwoty składek na ubezpieczenie społeczne stanowiła kwota co najmniej minimalnego wynagrodzenie za pracę;

    okresy, za które przyznano odszkodowanie z tytułu niezgodnego z przepisami rozwiązania stosunku pracy oraz okres, za który wypłacono odszkodowanie z tytułu skrócenia okresu wypowiedzenia.

    Prawo do zasiłku przysługuje bezrobotnym zwolnionym z zakładów karnych i aresztów śledczych, zarejestrowanym w okresie 30 dni od dnia zwolnienia, jeżeli suma okresów uprawniających do zasiłku, przypadających w okresie 18 miesięcy przed pozbawieniem wolności oraz wykonywania pracy w okresie pozbawienia wolności wynosiła co najmniej 365 dni, przy czym podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne i Fundusz Pracy stanowiła kwota w wysokości co najmniej minimalnego wynagrodzenia za pracę przed pozbawieniem wolności oraz 50% minimalnego wynagrodzenia okresie pozbawienia wolności.

    Prawo do zasiłku przysługuje zwolnionym po odbyciu zasadniczej służby wojskowej, jeżeli okres jej odbywania wynosił co najmniej 240dni i przypadał w okresie 18 miesięcy poprzedzających dzień zarejestrowania się w urzędzie pracy.

  12. 12

    Vito said,

    Myślałeś o tym żeby napisać książkę o tym wyjeździe do Rwandy? W zasadzie wystarczyłoby jedynie zebrac, uporządkować i wydać teksty juz napisane.

  13. 13

    bezrobotny said,

    Vito, było o tym już chyba ze 100 razy 🙂 Trzeba by jeszcze poprawić błędy stylistyczne, gramatyczne i rzeczowe pojawiające się tu i ówdzie, zebrać porządnie do kupy, przeredagować, wstawić najciekawsze zdjęcia i już można próbować uderzać z PDFem do wydawnictw.

  14. 14

    kkarpieszuk said,

    bezrobotny, dzieki. a wiec widac, ze zasilek bedzie mi przyslugiwal chyba. w ostatnie 1,5 roku pracowalem w sumie rok chyba. trzeba by policzyc.

    nie blokowalem linkow. nawet nie wiedzialem ze taka blokada jest, ktos kiedys podsylal mi tu linki.

    na wordpress.com jest zainstalowany akismet, taki automatyczny filtr antyspoamowy i moze on uznal ze to spam

  15. 15

    Maciej said,

    @kkarpieszuk, @Manto,

    Tylko właśnie tragikomizm tej sytuacji polega na tym, że jest napisane jak Manto zacytował, a nie że ma być bezpłatna. Bohater bloga, jak przebije się przez ścianę zacofania urzędniczego to dostanie równy dostęp. Czytaj: będzie wystawał w kolejkach z babkami, dla których pójście na plotki do lekarza to jedyny cel dnia codziennego.

    W całej sytuacji chciałem zwrócić uwagę na coś innego. Moim zdaniem Konrad trochę się zagalopował. Wyjście od nieprawdziwej tezy, że konstytucja gwarantuje bezpłatną opiekę zdrowotną, doprowadziło do wniosku, że został wykluczony ze społeczeństwa. Jako przedstawiciel tego społeczeństwa chciałem zapewnić, że nikt Cię Konradzie wykluczyć nie chciał.

    Blog jest ciekawy, w miarę spójny chronologicznie i tematycznie. Zyskał dużą popularność, więc po co chwytać się FAKTycznych metod przyciągania czytelników?

    W sprawie wydania książki – jakikolwiek wydawca zwróci z pewnością na takie drobiazgi uwagę. Poza tym pomysł ciekawy – ale pod warunkiem, że książka zostanie wydana jako kopia bloga. Byłoby to też swego rodzaju novum na rynku.

    Możesz też sam wydać swoją opowieść. Nakład 1000 egzemplarzy to w dzisiejszych czasach ok. 4000 – 6000 polskich pięknych złotych. Jeżeli miałyby dojść zdjęcia kolorowe to kwota drastycznie podskoczy. Zdjęcia zawsze można dołączyć na płycie CD, która kosztuje grosze. Ale z kolei potem następuje problem z rozliczeniem płyty przy sprzedaży 😉

    Musisz się Konrad również zastanowić czy ktoś taką książkę by kupił? Bo przecież żaden wydawca nie zaryzykuje inwestycji kasy w coś, czego potem nie będzie mógł sprzedać. Pozostaje kwestia czy będzie i książka i blog. Czy np. wersja internetowa na czas sprzedaży i promocji wersji drukowanej będzie musiała zniknąć.

    Pozdrawiam i życzę dużo powodzenia, cierpliwości i wytrwałości
    M.

  16. 16

    kkarpieszuk said,

    Maciej, wcale nie novum 🙂 Czesto blogi obrazkowe wydawane sa potem jako ksiazki. Sam tez mialem w reku (ale nie przeczytalem) ksiazke powstala na bazie polskiego bloga, w ktorym autor opisywal ciążę swojej zony i jak to wygladalo z perspektywy przyszlego ojca

  17. 17

    greg said,

    Konrad, czy chodzi Ci o blog „Dziennik Ciężarowca” pisany na bloxPL? Nie wiedzialem, ze wydali z tego ksiazke (autor bloga to jednoczesnie dziennikarz Gazety Wyborczej).

  18. 18

    kkarpieszuk said,

    tak, to to 🙂

  19. 19

    geffen said,

    Kevin Smith „My Boring Ass Life” tez z bloga

  20. 20

    EwuniaWuZet said,

    Konradku, zgdzadzam sie z kilkoma osobami co do tego co Ci wolno a czego nie.
    Jesli nadal masz problemy w jakimkolwiek urzédzie – daj mi znac!
    Jak by nie patrzec skonczylam polotologie a prace magisterska pisalam wlasnie pt. ,Prwawa, wolnosci i obowiázki obywatela w swietle Konstytucji RP’.

    Sama wiedze wykorzystalam juz kilkakrotnie np w Konsulacie RP bo „uprzejme” panie robia tam z interesantami co chca!!!

    Niech moc bedzie z Toba!!!
    Buzka

  21. 21

    EwuniaWuZet said,

    ale bledow narobilam hi hi…
    widac ze nie czesto pisze po polsku…
    przepraszam serdecznie i obiecuje poprawe!


Comment RSS

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: