Kilka punktów

1. Blog póki co nie umiera. Będę pisał cały czas pod tytułem „Konrad jest w Rwandzie” dopóki nie uznam, że wygląda to już zbyt dziwnie. Póki co uważam, że nadal jestem jakoś w Rwandzie, tyle że gdzieś się podziali ci wszyscy Rwandyjczycy. Jeśli będę zamykał blog, napiszę o tym wyraźnie.

2. Cały czas brakuje kilka wpisów i wiem o tym. Nie ma wpisu o tym co działo się w Ruhengeri, o dwóch ostatnich dniach pobytu, kilka wpisów, o które prosiliście, a ja obiecywałem. Niestety trzeba na nie poczekać z co najmniej dwóch powodów, o których w dwóch następnych punktach.

3. Jak wspomniałem w jednym z komentarzy nie mam Internetu. Wykupiłem sobie dziś za 30 zł pakiet 50MB w erze, ale widzę, że to nie jest to czego potrzebuję. Sprawdziłem dwie skrzynki pocztowe i z pakietu zostało już tylko 43 MB. Będę więc korzystał z Internetu raczej z doskoku u znajomych.

4. Czuję się naprawdę bardzo fatalnie, przynajmniej w tej chwili. Wiedziałem, że będzie ciężko, ale nie że aż tak. Nie mam ani krzty sił na cokolwiek, w tym i na pisanie. Trzeba poczekać na lepszy nastrój, bo nikt chyba nie chce czytać opisów Rwandy pisanych na smutno.

Z takiej perspektywy myślę sobie, że nigdy nie powinienem był jechać do Rwandy i zobaczyć tą inną stronę życia. Mam więc nadzieję, że mi minie (minie na pewno, tylko kiedy?).

5. Miałem coś jeszcze napisać, ale nie pamiętam już co.


Odpowiedzi: 4 so far

  1. 1

    Webi said,

    Trzymaj sie:)

  2. 2

    S4M said,

    Moze masz depreche po odstawieniu tych lekow przeciwmalarjowych.
    Napij sie piwa! Powaznie!🙂

  3. 3

    Czytelnick said,

    Nie wylewaj tu łez na blogu tylko powiedz wreszcie jak ma na imię?

  4. 4

    Andrzej N said,

    Konrad:

    „Kot się śpieszył, ślepych narobił…”🙂

    Wiedz, że ja codziennie odbieram maile rano 8-9 i czekam co wpadnie z Twojego bloga.
    Także jest czas.
    Oswój się z Polską i powiem że wszyscy czekamy na zaległe notki.

    pozdrawiam


Comment RSS

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: