Anegdotka językowa

Któregoś dnia siedzieliśmy z Robertem w restauracji i powiedział mi, że chce ode mnie zdjęcie z flashem. Tak to przynajmniej zrozumiałem i od razu nieco emocjonalnie i pseudo-ekspercko powiedziałem, że stary z flashem nie warto robić bo kiepsko wychodzą. I na dowód wyciągnąłem aparat, ustawiłem lampę i walnąłem mu ją po oczach. Na początku trochę był zamroczony (siedział ode mnie jakieś pół metra), a potem patrzył jak na debila. Co ten zdziwaczały muzungu robi? Pokazałem mu efekt na ekraniu, a Robert zrobił wielkie aaaha, jakby właśnie odebrał super odkrywczą lekcję. Ale tak naprawdę nadal nie wiedział, co mi odbiło z tym błyskaniem po oczach.

Po jakimś czasie jeszcze raz zapytał, ale już inaczej: skoro z flashem jest źle, to jak może dostać ode mnie zdjęcie. I na wszelki wypadek delikatnie się uchylił, gdybym miał zamiar znów go za to pytanie oślepić.

Tu już się zapytałem o co mu chodzi, bo nie rozumiałem. Jak to jak?

No normalnie – mówi Robert – na dyskietce, na płycie CD? Chcę je zanieść do wywołania w Kigali.

Dopiero wtedy sobie przypomniałem, że w Rwandzie na pamięci USB pendrive wszyscy mówią flash memory lub po prostu flash.🙂 Wyobraźcie sobie, że pytacie kogoś czy nie dałby Wam zdjęć na pendrivie, a on na to: o nie, bez sensu, zapomnij, zdjęcia z pendrive’a fatalnie wychodzą. I buch lampą po oczach.

Odpowiedzi: 5 so far

  1. 2

    g.a said,

    A jak tam mówią na zdjęcia z włączoną lampą?

  2. 3

    sylwiapresley said,

    Dobre:)

  3. 4

    pawel said,

    a nie flaszuja tam takze kredytow z telefonu na telefon ? bo z takim znaczeniem flasza tew sie spotkalem

  4. 5

    lavinka said,

    No nie ;)))) Ale się uśmiałam :))))


Comment RSS

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: