Piwo bananowe

Wydawało mi się, że Rwanda słynie z produkcji piwa bananowego. Takie wrażenie miałem po obejrzeniu filmu „Schooting dogs”, gdzie jeden z głównych bohaterów częstowany jest tym napitkiem i choć proszono by nie dał po sobie poznać, że jest ono ohydne w smaku, to jednak nie wytrzymuje i się krzywi.

Na miejscu okazało się, że piwo to aż tak popularne nie jest – nie ma go w restauracji Paula – i właściwie nikt go specjalnie nie pije. Ale owszem jest. MSZ nie przeznacza pieniędzy na alkohol, jednak pomyślałem, że będę żałował jak stąd wyjadę i nie będę wiedział cóż takiego ohydnego może być lokalnym piwie. Piwo kosztuje ponoć mniej niż dolara, więc poprosiłem Maombiego by mi kupił (nawet nie wiem gdzie je można dostać). Mogę przynajmniej raz się wykosztować😉

Był już wieczór, dobra pora na piwko, gdy Maombi zjawił się potrząsając energicznie butelką, jak puszką z farbą w sprayu tuż przed jej użyciem. Na mój pytający wzrok odpowiedział, że bardzo lubi to robić. No fajne hobby.

Na wszelki wypadek odsunąłem się gdy zaczął je otwierać. Spod kapsla wydobyło się jednak jedynie delikatne, ledwo słyszalne syknięcie. W tej chwili zjawił Robert i powiedział, że piwo bananowe w środku ma zawiesinę z jego miąższu i dlatego się wstrząsa. I nie jest w ogóle gazowane.

Zapytał ile ich mam zamiar wypić, bo są nieco mocne. Powiedziałem, że jedno, tak na próbę. Spojrzałem na etykietkę. Pojemność 0,33 litra, ale za to aż 14 procent alkoholu. Faktycznie nieco mocne. Do odważnych świat należy – spróbowałem.

Ha, to nie piwo. W ustach rozpłynął mi się dobrze znany, choć już zapomniany nieco smak niegdyś ulubionego trunku premiera Donalda Tuska. Czyli prostymi słowami mówiąc: piwo bananowe to nie piwo, a zwykły bananowy bełt. Siara. Jak nasze polskie, tyle, że właśnie z domieszką bananów.

Przyznam, że łatwo tego pić nie było, ale kolejne doświadczenie zaliczone. Za smakiem tęsknić nie będę.

Pożegnałem się i lekko wstawiony powiłem się do domu. Jakby nie było alkohol dość mocny, a piłem pierwszy raz od dwóch miesięcy.

Tarama znaczy Pogaduszki

Tarama znaczy Pogaduszki

Trochę mętne

Trochę mętne

Odpowiedzi: 4 so far

  1. 1

    Wojteks said,

    hehe, jak na bełta nalepkę ma jak najbardziej odpowiednią

  2. 2

    Dorota Ha. said,

    Ha, nasz abstynent przyłapany!

  3. 3

    Wojteks said,

    Ciekawe co nasi polscy menele by na to powiedzieli. Może jakiś imporcik?

  4. 4

    Marcin said,

    Tanie wino jest dobre bo jest dobre i tanie😉


Comment RSS

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: