Lista dobrych sprawunków

Rozmach akcji kupowania prezentów zaskoczył chyba wszystkich, a już na pewno mnie. Naprawdę spodziewałem się kilkuset złotych, góra tysiąca. Tymczasem ci z Was, którzy śledzą komentarze wiedzą, że tysiąc złotych został już dawno przekroczony. Stan zbiórki na ten moment to 5812,72 złotych!

Dziś jest ostatni dzień, w którym możecie coś wpłacić. Jutro wyjmujemy pieniądze, przelewamy je przez Western Union i w sobotę planuję udać się na zakupy do Kigali. Można więc zatem konkretyzować listę owych prezentów.

Przy okazji dodam, że z powodu tak dużej kwoty zasady niestety (bądź stety) postanowiłem nieco zmienić. Dużo pieniędzy to dużo prezentów. Dlatego pojawiają się dwa nowe punkty regulaminu (do dyskusji z wpłacającymi, bo jakby nie było nie wiedzieli o tym gdy wpłacali pieniądze). Bez obaw, zmiany nie są duże i oto one:

– W akcję wtajemniczę Roberta. Na razie powiedziałem mu, że chcę z nim jechać do Kigali zrobić jakieś drobne zakupy przed wyjazdem i czy nie chce ze mną się wybrać. Na miejscu jak wyciągnę z WU te tony banknotów (kurcze może nawet zrobię zdjęcie by pokazać dla Was jak to wygląda? Najwyższy nominał w Rwandzie to 5000 franków, co jest warte około 25 złotych) i zrobi zdziwioną minę, wtedy mu wyjaśnie o co naprawdę chodzi. Roberta potrzebuje jako przewodnika po sklepach. Inaczej kilka dni mi pewnie by zajęło kupienie wszystkiego.

– Z tyloma prezentami raczej nie zmieszczę się do busa. Potrzeba będzie wynająć taksówkę do Nyamaty; ostatnio gdy to robiłem wracając ze szpitala, kosztowało to 25 dolarów. Zatem z ubędzie około 70 złotych na transport. Nie mało, ale niestety innego wyjścia raczej nie ma (chyba, że ktoś ma jakiś pomysł). Oczywiście jeśli stwierdzimy z Robertem, że wciśniemy się z tym wszystkim do busa, to bierzemy busa za dolara.

No a teraz prezenty, o jakich myślę razem z kosztem (jedynie przewidywanym, bo jak podpytuję ile tu może kosztować piłka, to nikt nie wie) i krótkim uzasadnieniem dlaczego tak.

1. Rzutnik + UPS Nie spodziewałem się, że będzie nas na niego stać, ale jak widać się uda. Na ten cel chcę zarezerwować 4000 zł. UPS dokupuję, bo pisaliście w komentarzach, że niestabline napięcie może wysadzić lampę rzutnika (a może wystarczy jakaś dobra listwa stabilizująca? Kto się na tym zna?). Rzutnik zostanie kupiony jako wsparcie zajęć komputerowych i nauki języka angielskiego, a w wolnych chwilach jako ekran, na którym w barze będą wyświetlane mecze i filmy. Ponadto mam nadzieję, że Paul gdy będzie wynajmować znów komuś salę na konferencję, wprowadzi droższą opcję wynajęcia wraz z rzutnikiem. Da to więc i bezpośredni dochód telecentrum.

2. Rezerwa na rzutnik jest podejrzewam, że nawet z nawiązką. Zatem jeśli coś z tego zostanie w pierwszej kolejności dokupię przedłużacze, w drugiej myszki komputerowe. Jeśli nadal coś będzie, kupimy głośniki do komputera.

3. Zabawki dla dzieciaków Scholi. To chłopacy więc na pewno z klocków się ucieszą. Popatrzę co jest dostępne w Nakumacie i wydam na to łącznie 200 zł.

4. Podręcznik do angielskiego dla Maombiego i innych. Od przyszłego roku angielski to oficjalny język urzędowy Rwandy. Prezent więc jak znalazł. Tu planuję przeznaczyć do 60 zł.

5. Podręczniki komputerowe dla Roberta, ale z zastrzeżeniem, że ma ich nie sępić dla innych i prowadzić mini wypożyczalnię w telecentrum. Kwota: do 100 zł.

6. Piłka nożna dla przypadkowych dzieciaków z ulicy. Nawet nie wiem ile ona kosztuje w Polsce; przeznaczam 70 złotych. Jeśli przedobrzyłem, to znaczy że kupię nie jedną piłkę, a kilka. Jeśli nie, uszczknę trochę kasy z innych punktów, tak aby starczyło.

7. Narzędzia dla Samuela. Tu spodziewam się kwoty około 120 złotych, ale nie wiem. Jak będą droższe, to znów poskubię gdzie indziej.

8. Książka kucharska i patelnia. To Wasz pomysł, który bardzo mi się podoba 🙂 Tu planuję 100 złotych.

9. Latarki. Piętnaście sztuk po około 20 złotych, czyli razem 300zł. Myślę, że to będzie ewentualnie punkt, z którego będę skubał na inne cele, ale fajnie by było rozdać takie coś w kraju, w którym ciągle są zaniki prądu. Kurcze, wczoraj odwiedziłem Scholę w domu po zmierzchu, a ona tam z dzieciakami przy świeczkach siedzi.

10. Zdjęcia. To już raczej jako czysta pamiątka. Wywołam kilkadziesiąt zdjęć na których są i rozdam im. Jedno zdjęcie kosztuje około 50 groszy. Większość z nich nie ma jeszcze żadnego papierowego zdjęcia ze sobą, co najwyżej w dowodzie osobistym. Fajnie jest po 20 latach spojrzeć i zobaczyć jak się człowiek zmienił przez ten czas.

11. Szachy do szkoły, w której pracuje Robert. Niech rozwijają logistykę i przewidywanie 😉

I tak oto uzbierało się prezentów na 5015 złotych. Plus rezerwa na taksówkę, plus pieniądze na przelew (przelanie ponad 5tys złotych w WU to niestety aż 270 złotych). Zostaje  jeszcze kilka złotych, więc pewnie będzie tak jak chyba pisała Ewa: przejdę się po Nakumacie i popatrzę co może być jeszcze użyteczne.

Czekam na dyskusję. Do soboty mamy jeszcze kilka chwil.

P.s. Przy przyjeździe do Rwandy kupiłem modem do internetu (na USB/GPRS), który kosztował prawie 200 dolarów. Planuję zostawić go rodzeństwu Innocentowi i Agathe, ale muszę ustalić z MSZ co tak naprawdę powinienem z nim zrobić.

Advertisements

komentarze 23 so far

  1. 1

    Karol said,

    Super 🙂 Obyś tylko znalazł wszystko w sklepach i wyrobił się z tym do wyjazdu. My tymczasem (a ja na pewno :D) z niecierpliwością czekamy na zdjęcia z efektów całej akcji :]

  2. 2

    Tomasz Jach said,

    Co do rzutnika, to pomyśl również o jakimś prześcieradle białym (lub opcja full wypas – ekran do projektora multimedialnego).

    Same projektory w Polsce można kupić już od 1200 zł. Patrz na popularność modelu, żeby nie bylo problemu przy dokupieniu dodatkowej (spalonej z czasem) lampy. Lampa (przynajmniej w projektorach wykorzystywanych na mojej uczelni) wytrzymuje ok. 4000 godzin świecenia.

    UPS
    Tu sprawa się lekko komplikuje. Projektor pobiera powiedzmy 300W mocy. Kupno UPSa, który podtrzyma takie napięcie nie jest w Polsce dużym problemem (zestawy komputerowe przecież nierzadko przekraczają 600 W). Jak jest w Rwandzie – nie wiem. Zwróć jednak na to uwagę, żeby nie okazało się, że UPS jest za słaby.
    No i koniecznie przestrzeż Rwandyjczyków, żeby nie używali go jako „baterii” do innych rzeczy. Podłączanie urządzeń o dużym skoku poboru prądu kończy się tragicznie (drukarki laserowe, lodówki, itp.)
    Następna sprawa – niektóre UPSy nie mają wyjścia podtrzymywanego na zwykłe „gniazdko”, ale złącza zasilania jak w komputerze. Więc popatrz jaki kabel będzie Ci potrzeby, żeby podłączyć jedno z drugim.
    Aha: w niektórych projektorach są już głośniki. Nienaljlepszej jakości, ale wystarczają do prostych prezentacji.
    Nie wiem jak tam u Was z telewizją, ale czasem da się kablem S-video lub chinchami podłączyć sygnał telewizyjny. Może podczas rozgrywek piłkarskich / innych sportów restauracja zorganizuje jakieś specjalne pokazy? Taki dodatkowy zarobek.

    Moja drobna rada – sprawdź to wszystko razem w sklepie.

  3. 3

    Tomasz Jach said,

    Aha – zapomniałem.

    UPS ok. 300-400 zł

  4. 4

    kkarpieszuk said,

    dzieki wielkie za rady!

    przescieradla nie trzeba bo tu wszedzie sa biale (ale nieco brudne) sciany

    glosniki chce kupic do pracowni. w restauracji jest calkiem niezly zestaw nawet z subwooferem

    polaczenia sprawdze w sklepie, mam nadzieje ze calosc kupie w jednym 🙂

  5. 5

    kkarpieszuk said,

    co do cen, widze ze zostaje calkiem sporo kasy, wiec. co by tu jeszce kupic? przychodzi mi do glowy skaner do pracowni, ale chcialbym tez obdarowac innych, nie tylko telecentrum

  6. 6

    Webi said,

    kup im koz na zapas ;p haha (zartuje bo sie popsuja).

    Moim zdaniem jak bedziesz mial nadwyzke i nie znajdziesz na nia jakiegos sensownego rozwiazania, to kup:
    a) albo wiecej zabawek
    b) albo wiecej gier dla dzieci (ewentualnie do jakichs szkol czy cos)
    c) cos wiecej dla Samuela, poniewaz podejrzewam, ze nie tylko mnie jego los najbardziej wzruszyl
    d) ewentualnie zapasowa lampe do prjektora+ kilka baterii do latarek

    To moje pomysly

  7. 7

    Marcin said,

    Jakbyś kupował latarki to wydaje mi się, że najlepiej takie na korbkę i diodowe nie żarówkowe – bez porównania dłużej posłużą i są niezależne od baterii/dostępnego zasilania. Co do projektora to musisz koniecznie dopilnować, żeby był prawidłowo użytkowany (np. żeby UPS został wykorzystany na chłodzenie lampy wyłączającego się projektora, a nie „jechanie” na nim do oporu), bo inaczej długo nie posłuży (lampa się spali).
    Jeżeli zostaną ci pieniądze, to myślę, że warto by się było zastanowić nad modernizacją, a raczej serwisem dostępnych komputerów tak, żeby już użytkowników nie witały kopnięciem prądem:]. A najlepiej kup więcej zestawów szachowych:D lub wszelkiej maści podręczników, bo one się najlepiej zwrócą.

  8. 8

    Arti said,

    kup też jakieś ciekawe zabawki dla dzieciaków (tylko takie przy których muszą pomyśleć) – sam wiem jak potrafi się tym zająć mój młody. Siedzi i główkuje jak i co ma zrobić.
    Przy okazji fajnie że aż tyle udało się zebrać.

  9. 9

    kkarpieszuk said,

    wlasnie o takich rzeczach mysle. o rzeczach ktore cos zmienia, a nie beda po prostu prezentem od bogatych Polaków.

    co do latarek na korbke nie wiem czy tu takie sa, ale pomysl jest bardzo dobry. zapytam roberta, ale czuje ze powie, ze nie

  10. 10

    Webi said,

    Konrad=> mail

  11. 11

    Tomek said,

    Jakie planujesz kupić narzędzia?
    Jeżeli ktoś będzie miał coś budować to wszystko co się przydaje do obróbki drewna:
    – Siekiera
    – Młotek
    – Łom, wyciągarka do gwoździ. (nie wiem jak jest z gwoździami)
    – Piła
    – Maczeta
    – Narzędzie do cięcia blachy (z blachy są dachy – prawda ?)

    Do prac elektrycznych np przy komputerach może się przydać :
    – Śrubokret probówka
    – Kombinerki
    – Inne śrubokręty z izolacją elektryczną.
    – Lutownica

    Do prac mechanicznych:
    – Zestaw kluczy lub kilka różnej wielkości kluczy nastawnych typu francuz lub szwed.

    Tu już może pojadę za daleko, ale na filipinach i w indiach można kupić tanie malutkie spawarki takie co się podłącza bezpośrednio do prądu. Zawsze można coś naprawić w rowerze, samochodzie lub motocyklu, lub zrobić jakąś mocniejszą konstrukcję to może być całkiem przydatne narzędzie.

    Co do latarek – to są czasem w sprzedaży takie diodowe latarki które trzeba najpierw potrząsnąć by naładować. Problem może potem być z bateriami. Chyba że kupisz jakieś akumulatorki ale to może być drogie ale na pewno i tak będzie tańsze o iluś kompletów baterii.

    Alternatywą mogą też być lampy naftowe … na jakieś paliwo ciekłe, nie wiem jak z benzyną,. naftą itp. Może taniej wychodzi od baterii?

    Dzieciakom można kupić kredki (flamastry raczej nie bo łatwo je załatwić) i jakiś papier.
    Dużo książek, by miały motywację do czytania.

  12. 12

    Webi said,

    lampy naftowe odpadaja: moim zdaniem efekt podobny do swieczek, a zapewne drozsze

  13. 13

    kkarpieszuk said,

    spawarka brzmi fajnie! na pewno zapytam 🙂 slyszalem o nich wlasnie w rwandzie ale w aspekcie sprowadzania ich z europy wiele lat temu. moze teraz sa na miejscu

  14. 14

    lenrock said,

    Spawarka nie powinna być jakoś specjalnie ciężka do kupienia, może chodziło o najnowsze typu przecinarki plazmowe?

    W każdym razie mam mieszane uczucia do rzutnika, nie wiem czy jest aż tak bardzo potrzebny. Poszukaj oprócz ksiązek poradników , video poradników. Np do obsługi nowych narzędzi czy nawet nauki języka, czasem łatwiej nauczyć się przez video. A jak rozumiem słabe łącze powoduje że na youtube nie ma tam szans.

    Dla dzieci rzeczywiście powinno być coś fajnego , flamastry, kredy kolorowe to super pomysł , tylko też zadbaj aby mieli po czym malować , bo za zniszczne ubrania i sciany możesz dostac jakąś klątwę na odległość . A jak zauważyłeś na podstawie amuletów i opon, u nich magia działa 😉 .

    Wracając co do listwy zasilającej czy ups. To ups jest w 99% lepszy. Nie wiem jaką masz charakterystykę tego prądu w gniazdku, czy sa duże zmiany, czy też nagłe braki, czy tez przepięcia. Ale w każdym razie w razie braków , to tylko ups. Jeżeli chodzi o nagłe przepięcia i duże wahania, to listwa ze stabilizacją powinna wystarczyć.

    Dlatego też przy okazji narzędzi do elektryki, kup im multimiernik (woltomierz amperowmierz itp.) , mogą być nawet te chińskie co w Polsce kosztują po 15 zł . tylko tez najlepiej poproś o sprawdzenie w sklepie (tu uwazaj bo nieumiejętne użycie powoduje szybkie popsucie) i kup od razu dwa 🙂 .
    Reszta narzędzi to tak jak Tomek napisał , sprawdź co już mają , bo te narzędzia w sumie nie sa takie tanie , a Samuel nie powinien chyba dostać więcej zabawek niż dzieci 😛 .

    Pamiętaj też o spisaniu na fakturach ile dni gwarancji – rękojmi jest na każdy prezent. Tak abyś mógł to potem komuś przekazać na przechowanie wraz z dowodami zakupu . W tym punkcie może myslę za bardzo po europejsku, ale jest szansa że w większych sklepach też udzielają gwarancji na natychmiastową wymianę.

  15. 15

    kkarpieszuk said,

    hmm, a po co multimiernik? 🙂 nie sadze by tu ktos umial nim sie posluzyc; przyznam ze ja nawet nie wiedzialbym co znacza odczyty 🙂

  16. 16

    Wojteks said,

    to może zasponsoruj komuś jakiś kurs a propos obsługi elektryczności? 🙂

  17. 17

    Z pewna ostroznoscia said,

    Przyznam szczerze że zakup rzutnika mi się w ogóle nie podoba, tymbardziej że pójdzie na to prawie cała kasa! Mówiłeś że takie rozdawanie dóbr do niczego nie prowadzi, no to pomyśl że np przyjeżdża wolontariusz ze Szwajcarii na podlaską wieś, gdzie dzieciaki chodzą głodne a on funduje im zestaw kina domowego. Może zostańmy przy tej opcji gdzie zakładałeś mniejszą sumę pieniędzy a prezenty były bardziej pożyteczne.

  18. 18

    kkarpieszuk said,

    Z ostroznoscia: rozumiem. Zdaje sobie sprawe ze rzutnik wyglada tutaj przytlaczajaco – wszystkie inne prezenty beda kosztowac relatywnie grosze, a tu taki kolos ktory pozre co najmniej 50% wplat. Gdy planowalem akcje rztnik wymienilem bez nadziei na mozliwosc jego kupienia. Bardzo sie tu przyda dla telecentrum, ale nie sadzilem bysmy uzbierali wiecej niz kilkaset zlotych. Tymczasem mamy tak duzo, ze na pewno starczy. ale faktycznie bedzie kossztowal bardzo duzo.

    ale co w zamian? nie jestem w stanie kupic zabawek i ksiazek i narzedzi za 6tys zl. Raz ze nie sadze bym znalazl sklep ktory ma tyle tego (tu sa glownie male sklepiki). Dwa ze nie mam komu takiej potencjalnie duzej ilosci dac. Na rozdawnictwo (stanac na srodku ulicy i rozdawac wszystkim napotkanym dzieciom) sie nie zgodze, bo wtedy zrobie wiecej zlego niz dobrego. Zrobimy armie dzieciakow jeszcze bardziej zdeterminowana do proszenia bialych „give me my money!”. Powaznie: to beda pieniadze w bloto.

    p.s. zaraz umieszcze artykul, w ktorym poprosze o przedyskutowanie sprawy rzutnika.

  19. 19

    lenrock said,

    Multimiernik się przydaje. Możesz się dowiedzieć co takiego jest z tym prądem w gniazdku, że Cię ciągle kopie z obudowy. Sprawdzić czy dany obwód , lub kabel nie jest przerwany, bez podłączania do prądu.

    Z multimiernikiem, lutownicą i minimalną wiedza, możesz szybko ponaprawiać zepsute zasilacze , kable, oraz nawet bardziej skomplikowane rzeczy.
    Dla mnie skoro kończę studia na wydziale elektrycznym , takie narzędzia to świętość 🙂 Ale przyznam, że używałem ich już pod koniec podstawówki.

  20. 20

    kkarpieszuk said,

    lenrock, a dla mnie wlasnie nie 🙂 Nawet jakbyscie Wy mi takie cos kupili do mojego domu to ym to rzucil w kat i by tylko lezalo. Tym bardziej tutaj – w pracowni w ktorej nikt nie wymienia przedluzacza, w ktorym wlozone wtyczki po odwroceniu go do gory nogami swobodnie wypadaja 🙂 Nie rozwiazane sa proste problemy, wiec i nikt nie bedzie szukal przerwanego kabla a podlaczy nowy 🙂 Ponadto komu go kupic? Samuel nie odczyta nic z ekranu, bo nie umie czytac. Jesli co prawda Alloise, ktory tu robi za pseudo-elektryka, ale nie wiem na ile on sie zna w ogole na pradzie, poza wymienianiem zarowek i rozumieniem odczytu ze skrzynki w ktorej doladowuje sie kase za prad. Podpytam paula o niego i zobacze, jesli mi powie ze skonczyl szkole elektryczna, to bede szukal miernika 🙂 Poki co, mowie nie 🙂

  21. 21

    Euromuzungu said,

    Może zabrzmi śmiesznie i sam obdarowany być może poczuje się dziwnie, ale skoro kupujesz książki do angielskiego, to może znajdzie się też jakiś podręcznik nauki czytania dla małych dzieci, który mógłby też pomóc zwalczyć analfabetyzm Samuela! Gdyby był od razu po angielsku, nie miałby problemu z nowym językiem urzędowym Rwandy 🙂

  22. 22

    Euromuzungu said,

    Bo trochę to kontrastowe: nowocześnie wyposażona sala komputerowa z dostępem do internetu, a obok chłopak który zatrzymał się w XIX wieku. Może jest nadzieja, że Samuel wejdzie kiedyś na czat na Yahoo he he 🙂

  23. 23

    Wally said,

    Taki drobny pomysł uzupełniający: Skoro zamierzasz wywołać kilka zdjęć, które jak zdaje się pisałeś są dla wielu rzadkością, to zamieść je w jakichś ramkach za szkłem. Będą miały szansę lepiej znieść próbę czasu, a i klasa prezentu znacznie wzrośnie :-).


Comment RSS

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: