A może by tak…

  1. Niczego nie obiecuję, pomysł przyszedł mi do głowy chwilę temu.
  2. Poniżej znajduje się ankieta. Proszę o szczere odpowiedzi. Z uwagi na punkt pierwszy, wszelki jej rezultat bardzo mnie ucieszy. A przynajmniej nie zmartwi.
  3. Jeśli w ankiecie powiecie „tak”, nie oznacza to, że przedsięwzięcia się podejmę. Patrz kolejny raz punkt pierwszy.
  4. Pomysł polega na tym, że zebrałbym jakiekolwiek dary od Was, a potem w jednej paczce wysłał ludziom, których poznałem w Rwandzie.
  5. Jakiekolwiek znaczy jakiekolwiek. Schola nie ma telefonu komórkowego, ale za to ma malutkie dzieciaczki, które z kolei nie mają zabawek. Samuel na pewno chce nowe radio, bo o nowym rowerze na pewno nawet nie marzy. Telecentrum bardzo by się ucieszyło, gdyby miało półkę z podręcznikami / magazynami komputerowymi (po angielsku i francusku). Także bardziej prozaicznymi rzeczami – obrazek na ścianę, obrus na stół – zapewne moglibyśmy ich ucieszyć. Kupiłeś nową myszkę komputerową? Jeśli stara nadal działa…
  6. Przekazywanie pieniędzy odradzam, aczkolwiek jakby się udało zebrać przynajmniej jakieś datki na koszt przesyłki wielkiej (?) paczki z Polski do Rwandy, z kolei ucieszyłbym się ja🙂
  7. Jeśli przyszedł Ci właśnie jakiś komentarz do głowy, a nie zamieścisz go pod tym wpisem, jesteś świnia ;P Głosowanie w ankiecie też nic nie kosztuje. No weź kliknij…🙂
  8. Wpis będzie przez jakiś czas przyklejony do góry bloga. Nowsze wpisy od niego, będą pojawiać się poniżej.
  9. Uprzedzam, że mogą być i kolejne ankiety i pospolite ruszenia. Pomysłów na to „co dalej” mam co najmniej kilka.

Odpowiedzi: 26 so far

  1. 1

    Lookzovt said,

    no proszę, byłem pierwszy w sondzie. Napisz jeszcze w jakich systemach działają tam komorki, na jakich zakresach nadaje radio, itp.

  2. 2

    Janusz Lis said,

    To może też spytam jak w Rwandzie wygląda kwestia sprzętu komputerowego. Mówiłeś, że często komputery leżą gdzieś pod ścianą nieposkręcane i niepoinstalowane. Czy, jeśli akcja wypali, jest sens wysyłać Ci nieużywane już przez nas komponenty komputerów? Każdy z nas w końcu ma w domu jakieś kostki RAMu, karty graficzne, czy dyski twarde, których już nie używa.

  3. 3

    magda said,

    Brat ja daje swój komputer z oryginalnym oprogramowanieniem Windows Home Edytion z klawiaturą i myszką. do tego dorzucam kilka zabawek po Zuzi, oraz radio z kasetą i compaktem:) Możesz powiedzieć Inconectowi, że może się już cieszyć.

  4. 4

    kkarpieszuk said,

    lookzovt: musze to sprawdzic. w kazdym badz razie przywiozlem ze soba komorke z Polski i dziala bez problemu. jeszcze odnosnie przekazywania telefonow – raczej tu nikt sie nie spodziewa ze dacie cos wypasionego. kroluja tu telefony z czarno-bialym wyswietlaczem, lub z ledwo co kolorowym (z czasow gdy kolor dopiero sie pojawial). sam wzialem tu ze soba nokie 1600 (sponsored by wojteks z komentarzy) i bardzo czesto widze taka sama. wszyscy telefon maja za wyjatkiem scholi, wiec nie ma potrzeby wysylania im ich kilku.

    janusz: zagladalem do tych komputerow i przewaznie nie ma tam kluczowych elementow, jak wlasnie kosci pamieci. mysle ze zanim wyjade zajrze do nich wszystkich i spisze czego im brakuje. nawiasem mowiac chce im zrobic niespodzianke.🙂 nic nikomu nie powiem, do samego konca ze cos dostana. fajnie by bylo jakby paczke udalo sie skompletowac na swieta🙂 co prawda malo tu katolikow, ale liczy sie symbol🙂

    siostra: ale sie rozpedzilas🙂 nie innocentowi, a samuelowi, jesli chodzi i radio🙂 komputer moze i z oryginalnym windows, ale pamietaj ze slabo mi tu idzie przyuczanie ich do jezyka polskiego, wiec pewnie i tak sobie cos zainstaluja🙂

  5. 5

    Webi said,

    Hmm ja jako takich rzeczy zbednych nie mam, ale jezeli sie juz zdecydujesz, ze chcesz cos takiego zorganizowac to napisz mi na maila i postaram sie przekazac jakis grosz.
    Szczerze mowiac odpowiada mi bardziej danie czegokolwiek w ten sposob niz przez jakakolwiek organizacje charytatywna. Przynajmniej mam pewnosc, ze ‚dary’ trafia do konkretnych osob, a nie ‚gdzies do Afryki’🙂

    Takze czekam na wiadomosc:)

    Pozdrawiam,
    Webi

  6. 6

    Ciekawski said,

    Dla Samuela dobrym prezentem mogłoby być 2 w 1. Telefon komórkowy z radiem. Obecnie to prawie standard i nawet podstawowe, tanie modele bywają w nie wyposażone, tylko waże by były dodane słuchawki które służą jako antena. Myśle, że by się chłopak ucieszył. Miałby telefon i dodatkowo mógłby zawsze słuchać swojego ulubionego radia🙂

  7. 7

    kkarpieszuk said,

    dobry pomysl. mysle ze ktos znalazlby sie, kto by go nauczyl (przypominam ze samuel jest analfabeta, nie umie nawet wysylas smsow). dobrze jakby sie dalo taki fon przestawic w tryb glosnego grania radia (wydaje mi sie ze samuel przy radiu zasypia)

  8. 8

    kkarpieszuk said,

    choc po namysle… nie wiem czy sluchawki to dobry pomysl. samuel co chwila jest przez kogos wolany do pomocy

  9. 9

    tig3r said,

    Czytam Twojego bloga od dawna, ale dopiero dzisiaj postanowiłem się ujawnić. Magicznie zadziałał na mnie punkt 7🙂 Co do akcji – popieram w 100%. Nie mam za wiele, ale mam na tyle żeby dać coś jeszcze innym. Mam nadzieję, że ten pomysł wypali. Pozdrawiam, Marcin.

  10. 10

    Corvax said,

    Ja tak samo jak Webi. Daj znac w mailu o jakims numerze konta, chetnie pomoge. Chetnie takze oddam swoje starsze komputery (klasy Pentium III) i telefony (klasy Nokia 3310). Mysle ze dobrym pomyslem bylo by sporzadzenie przez Ciebie listy rzeczy pożądanych. By nie powtorzyl sie scenariusz z Bialorusi czy Ukrainy gdzie Polacy tam mieszkajacy zalewani byli polska literatura, której mieli wiecej niz przecietna osiedlowa lub gminna biblioteka w kraju.

  11. 11

    kkarpieszuk said,

    no wlasnie dlatego mysle o pomocy dla ludzi, ktorych tu znam, tak zeby prezenty dopasowac jak najlepiej i nie dac za duzo. w afryce jest problem, ze ludzie czesto bardzo rozne rzeczy otrzymane z pomocy z zachodu ida i sprzedaja na targu. czy to dobrze czy zle, nie mnie oceniac. z jednej strony budzi sie odruch „jak to? my wam cos za darmo dajemy, a wty to sprzedajecie”. z drugiej mozna o tym myslec, jako o pomocy nietrafionej. ludzie rzeczy sprzedaja i za pieniadze ktore z tego maja zapewne kupuja sobie to, co im jest wlasnie potrzebne

    mysle ze zrobie liste rzeczy, na ktore tu znajomi czekaja i opublikuje. tak zeby uniknac tego niezbyt dobrego zjawiska wysylania rzecyz niepotrzebnych.

  12. 12

    Kuba said,

    Cześć Konrad.

    Czytam Twój blog już od dość dawna, jednak po raz pierwszy komentuje jakiś wpis. Na początku trochę posłodzę – blog jest świetny, masz chłopie talent do lekkiego przelewania myśli i uczuć na papier, a także swoiste wyczucie smaku – nigdy nie zdarzyło Ci się przekroczyć granicy, zawsze kończysz w odpowiednim momencie, pozostawiając miejsce na niedopowiedzenia i wyrobienie sobie własnego zdania na dany temat.. Gratuluję🙂. Poza tym, sam fakt, że pojechałeś na „misję” do Afryki świadczy o tym, że jesteś fantastycznym, nietuzinkowym człowiekiem…

    Co do Twojego pomysłu z powyższej notki – idea jest świetna, cel szlachetny, jednak… Ludzie zazwyczaj kiedy słyszą o takich akcjach, są pozytywnie nastawieni i pod wpływem emocji gotowi są góry przenosić, lecz kiedy przychodzi „co do czego”, czyli do faktycznej realizacji pomysłu, entuzjazm słabnie, ponieważ pojawiają się problemy. Oczywiście chciałbym żeby akcja wypaliła, ale niestety nie wróżę jej jakichś fenomenalnych rezultatów. Ja sam z chęcią bym coś przekazał dla tych ludzi, ale jak na razie nie chcę niczego obiecywać i mam nadzieję, że mój lekki pesymizm, czy też ostrożny realizm nie odbije się na całym pomyśle… Choć problemem będzie już samo zebranie owych datków od ludzi porozrzucanych po całej Polsce – koszty wysyłki się potęgują, ponieważ najpierw ludzie musieliby wysłać rzecz/y do Ciebie, później Ty w duuuużej paczce/kilku dary do Afryki – nie wiadomo, czy wtedy nie wiekszą korzyścią byłoby przekazanie wydanych na przesyłki pieniędzy na rzecz jakiejś organizacji czy funduszu…

    Tak jeszcze na zakończenie – Konradzie, jak przeczytasz ten komentarz, naskrob proszę do mnie maila.. Mój adres masz dzięki temu komentarzowi, ja Twojego nie mogę znaleźć a z chęcią zamieniłbym z Tobą kilka zdań🙂.

    Pozdrawiam serdecznie
    Kuba Z.

  13. 13

    Ollita said,

    Konradzie, zrob liste tego, co potrzeba, a ja zobacze co sie da zrobic;)
    pozdrawiam
    ps: do tej pory bylam „kryptoczytaczka”:D

  14. 14

    Kasia said,

    Cyklicznie oddaję rzeczy które mogę do czerwonego krzyża.
    w domu rzeczy nieużywanych nie trzymam (metraż za mały na chomikostwo) ale to dobry pomysł z tą listą, wtedy każdy zobaczy, czy ma coś co może ofiarowac.
    pozdr.

  15. 15

    Webi said,

    @Kuba

    obawiam sie ze Konrad podczas pobuty w Afryce zadnego maila do Ciebie nie napisze:) O ile dobrze pamietam, w ktorejs z notke pisal, ze czyta maile tylko od bliskiej rodziny i MSZ bo strasznie dlugo sie laduja.

    Pozdrawiam,
    Webi

  16. 16

    kkarpieszuk said,

    napisalem napisalem🙂 internet nie przyspieszyl ale nauczylem sie nad nim jako tako panowac🙂

  17. 17

    magda said,

    Długo sie zastanawialam co Ci napisać, i jak wrócisz to Ci powiem osobiście to co miałam Ci napisać. Przypomnisz mi o tym.

  18. 18

    Maciej said,

    Podoba mi się ten pomysł, ale jednak nie byłoby lepiej zrobić zbiórkę pienieżną? Pieniądze łatwiej przekazać do Afryki i jakoś kłopotliwe przesyłanie tych przedmiotów w miejsce, gdzie z pewnością można je bez problemu kupić wydaje mi się niepotrzebną komplikacją. Koszt przesyłki może przekraczać wartość sprzętów. Poza tym ty będziesz lepiej wiedział, co będzie akurat najbardziej potrzebne, a i wygrzebać kilka zaskórniaków jest dla wielu łatwiejsze niż szukanie zdatnych rupieci. Ja w ogóle nie jestem w stanie nic wysłać (sam jestem na krańcu świata), a pieniądze przekazać może by mi się udało.

    Tak przy okazji, gratuluję świetnego bloga, aż sam zacząłem myśleć o zorganizowaniu sobie jakiejś szalonej przygody:)

  19. 19

    arthistka said,

    A ubrania? myślę że każdy ma w szafie rzeczy wciąż w dobrym stanie, ale już właścicielowi niepotrzebne. Ja mogłabym zaoferować trochę.
    Co do obrazków na ścianę ja maluję więc jeśli to by kogoś tam ucieszyło mogę kilka stworzyć własnoręcznie;)
    A poza tym moja uwaga na podstawie doświadczeń własnych – jeśli by wypaliło -wyślij paczkę przesyłką poleconą – jest wtedy drożej, ale to jedyna szansa na odnalezienie przesyłki w razie gdyby zaginęła…kiedyś wysłałam paczkę z prezentem dla przyjaciela z Indii i zaginęła w akcji bezpowrotnie, bo wysłałam ją przesyłką zwykłą…szkoda by było tych wszystkich ewentualnych darów…
    Pozdrawiam i życzę powodzenia;)

  20. 20

    ania said,

    Ja pomyślałam o dzieciakach Scholi ale i innych. Dzieciaki w mojej szkole pochodzą z rodzin, którym się nieźle wiedzie. Mogłabym zrobić akcję zbierania zabawek (pluszaki, samochodziki) dla dzieciaków rwandyjskich a potem to wysłać. Pozdrawiam

  21. 21

    kkarpieszuk said,

    ania, swietnie!

    Ja mam do kwestii rozwoju dziecka takie podejscie, ze pewnie jak juz bede mial swoje, to bede je katowal roznymi bodzcami caly czas myslac jak mu sie przez to rozwija mozg🙂 bede go wozil w wozku tak aby widzial swiat caly czas bedac pewnym ze przez to rozwijam mu wlasnie orientacje przestrzenna. jak bede dawal zabawke, bede myslal o jego zdolnosciach do abstrakcyjnego myslenia i projekcji doswiadczen i innych psychologicznych bzdurach. z tego samego powodu miedzy innymi usilnie polecam sadzac dzieci przed grami komputerowymi (oczywiscie dobrze dobranymi, a nie przed Doomem)

    Dlatego rece zalamuje jak widze ze jedyna tutejszych dzieciakow zabawka jest czesto patyk czy torebka foliowa…

  22. 22

    […] Pomysł zrodził się w poniedziałek i został opisany w tym krótkim wpisie. […]

  23. 23

    sz. said,

    Jak najbardziej za.

    Ale.

    Znając życie – koszt wysyłki może przekroczyć jej wartość:/

    Weź daj jakiś kontakt na pirw (i wywal tego komenta). Bo jest cień szansy na jeżeli nie bezpłatny, to ulgowy transport.

  24. 24

    Webi said,

    Troche opozniony koment, Konrad zrezygnowal z paczki z wlasnie takich powodow {(koszt wieksy od wartosci) i zorganizowal zbiorke kasy. Na dziej wczorajszy uzbieral ponad 4 000 zl i smialo mozn stwierdzic ze bylo to lepsze posuniecie niz zbiorka rzeczy.

    Pozdrawiam,
    Webi

  25. 25

    Dominika said,

    Witam! Wlasnie szukalam jakiejs strony, ktora prowadzi zbiorke rzeczy dla samotnych, mlodych mam. Sama wlasnie zostalam jedna z nich i mam pare rzeczy, ktore chcialabym oddac komus kto tego potrzebuje, a jakos naszym „organizacjom” nie ufam i zalezy mi, zeby to trafilo do Afryki, bo wszystko jest od pol Afrykanczyka, czyli mojego syna🙂 Jesli ta zbiorka jest nadal aktualna to prosze o kontakt. Pozdrawiam!

  26. 26

    kkarpieszuk said,

    hej🙂 juz po zbiorce. ostatecznie zbieralem pieniadze i kupilem prezenty na miejscu bo okazalo sie ze ich wysylka z Polski bylaby strasznie droga

    a co takiego masz? bo bede im jeszcze wysylal zdjecia (caly czas nie moge sie zroganizowac by to zrobic) to jesli to cos nie wielkiego, to moze mozna by dolaczyc


Comment RSS

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d bloggers like this: