Skończyłem

Artykuł, który już wiele razy zapowiadałem. Prawda jest taka, że jeszcze wiele chce dodać i wiele poprawić, ale powiedziałem sobie dość. Będzie taki jak jest. Mogłby być lepszy, ale pocieszam się, że ani pisarzem, ani dziennikarzem nie jestem, więc mam prawo do fuszerowania.

Artykuł online się ukaże w ciągu kilku dni. Muszę popatrzeć na błędy ortograficzne, złożyć go, dodać zdjęcia. Jakby nie było, zajmie to trochę czasu – artykuł ma 11 stron A4 – a nie chcę tego teraz robić w nocy byle jak.

Także kto jeszcze tego nie zrobił, dodajcie mnie do czytnika RSS lub w prawym panelu na samym dole kliknijcie i zapiszcie się aby dostawać moje artykuły na maila.

I jak to czasem bywa, zdjęcie nie na temat.

Reklamy

komentarze 2 so far

  1. 1

    Mama Beatki said,

    Witaj Konradzie, wyglądacie na zdjęciu bardzo radośnie i przystojnie. Nie czuje się tej „porażającej prądem ” atmosfery :))
    Dziękuję Ci za bardzo przejmujące wpisy , zmuszające do poszukiwań i refleksji. Jest to dla mnie nowe , ogromne doświadzcenie.
    Pozdrawiam
    Ewa Świętochowska

  2. 2

    S4M said,

    Do zdjec grupowych przydaly by sie podpisy 🙂
    Wiem ze niektore osoby juz byly przedstawiane, ale 2 nowe linijki tekstu nie zaszkodza 😉


Comment RSS

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: