Usability

Naukę pisania na komputerze zaczynamy zawsze w Notatniku od słów „Hello Mark!” (zdanie, którym męczyłem kursantów w Polsce czyli „Zażółć gęślą jaźń” raczej tutaj nie przejdzie) po czym następuje krótki list, w którym kursant opisuje jak bardzo się cieszy z lekcji i jaki to prowadzący zajęcia jest wspaniały. Niestety nie wiedzieć czemu mają trudności napisaniem (wyrażeniem?) tegoż.

Wczoraj jeden z nauczycieli wpisał „Hell” po czym zatrzymał się na chwilę, popatrzył na ekran, nacisnął jeszcze raz „l”. Popatrzył znów, skasował i znów wpisał to samo. Zdumiony znów skasował i napisał jeszcze raz.

Podszedłem do niego i mówię, że bardzo dobrze i żeby kontynuował pisanie. A on tymczasem mówi, że coś jest nie tak. Naciska kolejne razy „l” i pokazuje palcem na ekran. Mówię, że dobrze i niech pisze dalej. On jednak dalej swoje.

W końcu podszedł Robert i zapytał w kinyarwanda co mu nie odpowiada, po czym wybuchnął śmiechem. Powiedział, że kursant pyta dlaczego „l” jest do góry nogami.

* * *

Od dawna czytam różne artykuły, strony i blogi (na przykład ten i ten) o usability i user-friendly interfejsów, czyli jak projektować różne elementy programów, tak aby były jak najbardziej zrozumiałe, logiczne i  od razu intuicyjnie używane przez użytkowników tychże. Jednak pierwsze co sobie pomyślałem, gdy poprowadziłem pierwszy swój kurs rok temu (nawiasem mówiąc właśnie mija moja pierwsza rocznica szkoleń) to, że wszystko to można wyrzucić do kosza. No może nie do kosza, ale zobaczyłem jak bardzo te wszystkie mądre teorie na temat kolorów, eye-trackingu i podobnych zagadnień są oderwane od rzeczywistości. Ktoś zupełnie zapomniał o pracy u podstaw.

Pozwolę sobie wymienić kilka elementów systemu Windows (ale w Linuksie wiele z nich też się powtarza, być może i w innych systemach okienkowych), które co najmniej są trudne do opanowania dla początkującego użytkownika, jeśli nie powiedzieć, że jakby się nad tym głębiej nie zastanowić po prostu absurdalne.

1. Aby cokolwiek otworzyć (plik, program, folder…) należy kliknąc to dwa razy szybko. Na dzięsieciu szkolonych, jedenastu ma z tym problemy (bo trudne to jest też do zrobienia nieraz prowadzącemu szkolenia przez ramię kursanta). Podwójny klik trwa za krótko, a jeśli już ktoś spróbuje to zrobić naprawdę szybko, na 100% między klikami poruszy myszką, przez co nastąpi próba kopiowania elementu. Trwa conajmniej kilka prób, zanim otworzenie się uda. Na twarzach widać irytację. Zarówno u kursantów jak i u prowadzących, którzy kolejny tydzień z rzędu widzą ten sam efekt. Innocent się już nawet poddał i nie uczy podwójnego kliku, tylko każe kliknąć raz aby zaznaczyć, a potem poleca wcisnąć Enter.

Można ustawić system Windows tak aby reagował na pojedyncze kliknięci uruchomieniem, ale właśnie – trzeba to najpierw zrobić. Tu nieco wygrywa linuksowe KDE, które (przynajmniej w przypadku dystrybucji  jakich używałem: openSuSE i Mandriva) ma to domyślnie ustawione. No ale na przykład w środowisku Gnome dwuklik nadal jest domyślny (tak jest przynajmniej w Ubuntu 5.x, które tu mamy).

Innym efektem ubocznym wykucia  dwukliku na pamięć jest stosowanie go także w innych miejscach. O ile dwuklik w link na stronie WWW raczej nie zaszkodzi, to dwuklik na ikonkę pogrubienia tekstu w edytorze tekstu jest już nieco niewskazany.

2. Nawigacja po menu biurka (menu Start) ale i innych menu też nie jest łatwa. Aby uruchomić Worda należy kliknąć przycisk Start, potem przejść do menu Programy, potem do menu Microsoft Office i tam wybrać Word. My już z tym nie mamy problemów, ale ktoś kto dopiero zaczyna używać myszki co chwila się gubi. Po wybraniu menu Programy, należy tak przesunąć kursor w prawo na kolejne menu potomne, by przypadkiem nie zszedł z niebieskiego podświetlenia. Gdy zejdzie, a zdarza się to za każdym razem na kursie, menu się zamyka lub otwiera się nowe.

To samo występuje w menu znajdujących się w programach lub menu kontekstowym (pod prawym klawiszem myszy).

Tu także można by wprowadzić dość proste rozwiązanie: jeśli użytkownik kliknie na podświetlonej na niebiesko opcji w menu, menu potomne nie zamknie się nawet jeśli kursorem będziemy omiatać cały ekran. Proste, a bardzo pomocne.

Ciekawie rozwiązało to znowóż KDE ze swoim nowym menu Kick Off. Po szczegóły polecam udać się do YouTube (mi tu YT za bardzo nie działa, więc nie będę linkował). Choć i w tym menu są opcje, które wymagają odpowiedniego prowadzenia kursora.

3. Zostając przy menu tylko krótko wspomnę o ciągle wspominanym windowsowym absurdzie polegającym na tym, że aby zamknąć system, najpierw trzeba kliknąć przycisk  „Start” 🙂 KDE też nie wypada tu najlepiej, gdzie w wielu dystrybucjach Linuksa menu to po prostu nic nie mówiąca ikona z literą „K” lub logo dystrybucji. Co prawda ostatnio przycisk zamykania systemu jest wyciągnięty bezpośrednio na pasek zadań, jednak tu akurat Gnome ma świetne rozwiązanie. Zamiast jednego nie wiadomo jak opisanego menu mamy aż trzy: Aplikacje, gdzie znajdziemy wszystkie zainstalowane programy (swoją drogą dlaczego „Aplikacje” a nie właśnie „Programy”? My rozumiemy, ale starsze osoby lub nieobyte z komputerami słowo aplikacje rozumieją jako coś w rodzaju pisemnego podania lub aplikowanie komuś czegoś), menu Miejsca gdzie znajdziemy nasze najważniejsze katalogi i menu System gdzie znajdziemy między innymi właśnie opcję służącą do zamykania systemu.

4. Opcja zachowywania dokumentów na dysku też została kilka razy sarkastycznie skomentowana. Raz, że ikonka przedstawia nie dysk, a dyskietkę, a dwa, że nazywa się po polsku „Zapisz”. Dlaczego angielskiego „Save” nie przetłumaczono dosłownie na „Zachowaj”? Polscy kursanci pytali po co klikać „Zapisz” w Wordzie/Notatniku, skoro przecież cały czas właśnie piszą. I muszę tłumaczyć czym tak naprawdę jest zapisywanie.

Mógłbym jeszcze wiele napisać, ale nie chcę przynudzać, zwłaszcza, że temat jest nieco poboczny do tematu bloga. Chyba, że interesuje to Was, to dajdzie znać, a będę wiedział o czym pisać jak już wrócę do Polski 🙂

Podsumowując: wszystkim ekspertom od UI polecam choć jeden dzień prowadzenia szkoleń dla zupełnych komputerowych nowicjuszy, a zobaczą jak wiele jest projektowych pomyłek w zupełnych komputerowych podstawach. Ekspertom może powyższe wydaje się wyssane z palca i bez sensu, ale uwierzcie: nic nie wymyślam, a problemy te naprawdę widzę od roku dzień w dzień.

A Wy macie jakieś swoje własne „ulubione” usabilitowskie pomyłki twórców programów? Zapraszam do komentowania.

Reklamy

komentarzy 11 so far

  1. 1

    Damian said,

    1. Niestety problem 2x klikniecia przewija sie bardzo czesto na kursach, trzeba odrazu zaznaczac ze jest pare mozliwosci „dobrania sie” do folderu/aplikacji. Mysle jednak ze 2x klikniecie jest najlepsza metoda poruszania sie po systemie poniewaz rozgranicza i dzieli rozne opcje na ktore natkniemy sie podczas systemowej edukacji.

    2. Sam sie dziwie dlaczego MS w Windowsie jeszcze nie rozwiazal tego problemu. Uczac kursantow trzeba zaznaczyc ze kursor myszy trzeba stawiac jak najblizej strzalki rozwijajacej menu potomne (uwzgledniajac polozenie pierwotnego menu) wtedy odleglosc z jednego do drugiego menu kontekstowego jest minimalna i w wiekszym stopniu wyklucza to „porazke” 😀 Jesli chodzi o same menu start to przynajmniej w MS Vista zastosowano strukture ala drzewiasta.

    3. Nie widze tu absurdu, w menu zamykanie systemu jest dosc klarownie przedstawione przy pomocy znacznika Power, komputer rownie dobrze mozemy wylaczyc uzywajac przycisku na jednostce centralnej.

    Nie ma systemu doskonalego, MS powinien bardziej zatroszczyc sie o poczatkujacych urzytkownikow naprawiajac takie problemy jak to nieszczesne menu. Jesli chodzi o Linuxa to nie porownujmy go do Windowsa, najwiekszym absurdem w tym wszystkim bylo by uczenie kursantow obslugi ktorejs z dystrybucji Linuxa.

  2. 2

    Marcin said,

    Hello, world! 😉 Gdzie jak gdzie ale właśnie w Afryce powinni stawiać na Linuksa, przecież pieniędzy nie mają za wiele …

  3. 3

    Lookzovt said,

    Cześć

    1. Łubudubu 5.x to koszmarnie stara dystrybucja – 2005. Szkoda, że nie zabrałeś czegoś nowszego z Polski (wiem, to było na miejscu).
    2. Ja jak uczę kogoś obsługi komputera to, czy to pod windows czy pod Linuksem, pierwsze co zmieniam to wzamykanie systemu po wciśnięciu przycisku „power” na obudowie. Wtedy nauka włącz/wyłącz przebiega szybko. Dwuklik faktycznie jest fatalny – tu łatwiej idzie z laptopami i touchpadami.

  4. 4

    kkarpieszuk said,

    tak btw. gdy wspominalem o fajnych rzeczach w KDE, chodzilo mi o wersje 3.x. Wersji 4.x jeszcze nigdy nie uzywalem ale z tego co widze na obrazkach i czytam w opisach to obawiam sie, ze autorzy zepsuli pod wzgledem uzytecznosci jeden z najlepszych moim zdaniem linuksowych projektow. ale nic nie przesadzam, musze uzyc by zobaczyc i wydac opinie 🙂

  5. 5

    lavinka said,

    Od dawna żyję na jednokliku ustawianym z mozołem po każdym wgraniu windowsów 🙂

  6. 6

    Andrzej N said,

    Uważam, iż:
    – nie warto obwiniać ludzi od Usability za takie czy inne kroki…
    hmm…rozłóżmy naukę jazdy samochodem ( zdobycie prawa jazdy ) przecież skrzynia biegów to porażka, 3 pedały – 3 lusterka, po co ?
    Dla początkującego to bariera ogromna, zgranie rąk z nogami i zerkaniem w lusterka. Samochód wymyślono tak a nie inaczej, jest takie a nie inne prawo. To samo tyczy się systemu Windows, Linux i innych systemów. Projektanci idą w tą, a nie inną stronę. Programiści, projektanci, ludzie od Usability też mogą mówić my robimy system dobry to wasze techniki nauki są złe 🙂

    1. Powinniśmy cieszyć się, że w pewnym ułamku można konfigurować system.
    2. Edukacja, że można używać 2-klik lub 1-klik, daje dla kursanta pole mocy systemu i jego możliwości, że może dostosować system do swoich potrzeb i nie musi za to płacić ( skrzynia manualna, automatyczna w samochodzie ).
    3. Uważam, iż dobrze wyedukowana osoba nauczy się, tego, kwestia czasu i ćwiczeń.

    A wracając do szczegółów, system Windows pozwala ustawić prędkość kliknięcia, także osobom mającym problemy można ustawić „szybkość dwukrotnego kliknięcia”.

    Zadajmy sobie pytanie: Czy wsiadając do samochodu odrazu każdy wiedział jak działa skrzynia biegów? Czy wsiadając 1 raz buło 1-2-3-4-5 100km przez miasto…

    Ludzie są kumaci 🙂 nauczą się podwójnie klikać.

    pozdrawiam

  7. 7

    kkarpieszuk said,

    andrzej, no pewnie ze naucza. ale jesli zrobienie systemu z jednoklikiem nie kosztuje wiecej niz z dwuklikiem, to dlaczego nie chca takiego zrobic?

    z analogią skrzyniową: gdyby zrobienie automatycznej skrzyni nie kosztowalo wiecej niz recznej, wszystkie niemal samochody mialyby automata.

  8. 8

    (…) „powyższe wydaje się wyssane z palca i bez sensu”.

    Prowadziłem zajęcia dla studentów z podstaw informatyki – zarówno dla studentów ASP, jak i kierunków humanistycznych na Uniwersytecie.

    Jeśli chodzi o eyetracking oraz teorie na temat kolorów, to zapewniam, że są nie tylko „mądre”, ale i bardzo mądre. A zainteresowanych odsyłam na bibliografii zarówno z zakresu psychofizjologii, psychologii poznania, neuropsychologii i odgałęzień tzw. neuronauk (ang. neuroscience).

  9. 9

    kkarpieszuk said,

    Marku, moze i sa bardzo madre, ale dlaczego albo nie dzialaja, albo nikt ich nie stosuje w interfejsach Windows i Office? 🙂
    Z jakiego jestes miasta? Polecam rozejrzenie sie lokalnie za jakas organizacja telecentrowa i tydzien przepracowanie tam jako wolontariusz szkolacy. zobaczysz o czym mowie. tyle rzeczy na ktore nie zwraca sie uwagi nagle okazuja sie w oczywisty sposob absurdalne (jak na przyklad litera L z poczatku artykulu). zdobedziesz doswiadczenie jakiego nie ma pewnie zaden inny spec od UI 🙂

  10. 10

    @kkarpieszuk „dlaczego albo nie dzialaja, albo nikt ich nie stosuje w interfejsach Windows i Office?”

    Może dlatego, że MS dopiero od dwu lat mają dział zajmujący się kwestiami użyteczności, a wcześniej po prostu bazowali na rozwiązaniach ustalonych w XeroX Parc. 🙂

    Nim się wyrazi swoją opinię, warto postudiować dany temat.

  11. 11

    Dzięki za wspomnienie 🙂 Wiesz, ja pisuję o usability serwisów i aplikacji webowych. Nie zajmuję się Windows ani innymi OS-ami, ani też ich nie projektowałem 🙂


Comment RSS

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: