Kazungu

Przeciwieństwem w pewnym sensie, a pewnym sensie dopełnieniem muzungu jest kazungu. Akurat przed chwilą spotkaliśmy się znów. Pierwszy raz wyglądało to następująco.

Siedziałem jak zwykle rano na tarasie restauracji i wcinałem śniadanie gdy z położonej naprzeciwko mnie budowy wyszedł jakiś chłopak i patrząc się cały czas prosto mi w oczy, podszedł i stanął naprzeciwko mnie. Maombi zobaczył, że coś jest nie tak i podszedł do niego i położył mu rękę na ramieniu tak jakby chciał go przed czymś powstrzymać.

Ten podniósł ze stołu stojącą przede mną plastikową butelkę z miodem i kilkoma głębokimi łykami wypił połowę jej objętości. Nadal nie odrywając ode mnie wzroku odszedł tyłem i zniknął z powrotem gdzieś na budowie.

Potem mi powiedziano, że to głupek z rodzaju tych, których nazywają kazungu. Najkrótsza definicja takich osób mówi, że to ludzie, którzy bardzo lubią muzungu. Cokolwiek to znaczy. Ja jednak byłem nieco zaniepokojony czy przypadkiem mnie nie zaatakuje. Tak mu patrzyło z tych wlepionych we mnie oczu. Taki wzrok zaczepny.

Drugi raz spotkałem go gdy z Olą z Simba Friends siedzieliśmy sobie pod słomianym parasolem gdy znów nie wiadomo skąd po cichu się pojawił i dosiadł do nas bez słowa. Powiedziałem Oli kto to jest i o co chodzi i jak chce, możemy sobie pójść. Zostaliśmy jednak i jeszcze przez chwilę rozmawialiśmy ze sobą. On tylko siedział i wpatrywał się bez słowa to we mnie, to w nią.

Dziś właśnie trzeci raz próbował do mnie podejść, ale barmani go powstrzymali. Trochę niepotrzebnie, bo już nie podejrzewam by mi w jakiś sposób zagrażał. No może poza odbieraniem mi zasobów pokarmowych.

* * *

Zdjęcie nie na temat, ale nie mam akurat nic związanego z Kazungu, a jednak artykuł bez zdjęcia ma mniejszą poczytność 😉

Odkryłem, że niedaleko domu mamy cmentarz. Wygląda dość ubogo, no ale jest. Robert potwierdził to co pisał Kapuściński, że na terenach wiejskich ludzie nadal grzebani są na terenie posesji. Tylko ci, których na to stać, wykupują miejsce na cmentarzu.

Advertisements

komentarze 3 so far

  1. 1

    Lookzovt said,

    Widać, ze przejales się krótkim czasem do wyjazdu. Ostatnio dużo nowych wpisów. Tak trzymać.

  2. 2

    Janusz Lis said,

    Ja to zdjęcie już gdzieś widziałem. Chyba w jednym z wcześniejszych wpisów też było… podobnie jak to, że tylko niektórzy chowani są na cmentarzu. Nie żebym sugerował, że się powtarzasz. Absolutnie 😉

  3. 3

    kkarpieszuk said,

    no co mi sie tak wydawalo, ze juz chyba to wrzucalem


Comment RSS

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: