Wcale nie tak daleko

Zdałem sobie sprawę, że jest sposób jak się przybliżyć do kogoś w Polsce jak już będę w Rwandzie. Słońce.

Kiedy będę z kimś z Polski rozmawiał telefonicznie lub na skype, lub gdy będziemy do siebie pisać na gadu-gadu, poproszę aby spojrzał na słońce. Ja też spojrzę. Choć będziemy do siebie ponad sześć tysięcy kilometrów, to oboje będziemy patrzeć na to samo słońce w tej samej chwili; w ten sam punkt. Niezwykłe, w sumie.

Mam jednak nadzieję, że nostalgia nie będzie mnie dopadać zbyt często. Bo jeszcze oślepnę.

Reklamy

komentarzy 5 so far

  1. 1

    Krysia said,

    Po zmroku możesz patrzeć na księżyc i gwiazdy – też te same 🙂
    To z troski o Twoje oczy 😉

  2. 2

    kkarpieszuk said,

    tez o tym myslalem, ale nocami poki co planuje kryc sie przed komarami 😉

  3. 3

    Andrzej said,

    Helo

    Spokojnie Konrad 🙂
    Na pewno będziesz miał tam sporo pracy, z reguły wtedy głowa mniej myśli o innych sprawach hehe, będzie dobrze.

    Czekam na pierwszy wpis z miejsca Twojej Eskapady…

    Ważne abyś miał świadomość że są i będą tutaj w Polsce ludzie którzy czekają na Ciebie i na to co im napiszesz co się dzieje u Ciebie!

    Pozdrawiam.

  4. 4

    Krysia said,

    Tam wcześnie zapada zmrok.
    I wszystko z umiarem! Długie spodnie i rękawy, pełne buty, kremy antykomarowe, antymalaryki i będzie dobrze! również nocą 🙂

  5. 5

    Damian said,

    M16, 4kg – C4, Kewlar, F-16 😀 i bedzie wszystko dobrze !!! 😀


Comment RSS

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: