Płynęliśmy Narwią

Ja i Monia w kajakuW niedzielę wróciłem z trzydniowego spływu kajakowego jaki sobie zorganizowaliśmy w Społecznych Pracowniach Edukacyjno – Komputerowych (SPEK) w ramach integracji wolontariuszy. Kajaki uwielbiam od dawna, więc nie mogło być źle. Upalna pogoda, cały czas na wodzie, wieczorami ogniska…

Wypad rodził się nieco w bólach, ale ostatecznie wszystko wyszło świetnie. Płynęło w sumie dziesięć kajaków, w nich 19 osób (w większości SPEKowi wolontariusze, ale też Madzia z Warszawy i Lize De Clercq z Barcelony) i jeden kurczak 😉 Lize zamieściła na swoim blogu też swój opis wypadu, z którego możecie się dowiedzieć, że jestem ekscentryczny 🙂 Jest też wspomniane, że jadę do Rwandy. Jak widać piszą już o mnie także światowe media.

Ja i Kurczak nad NarwiąZe spływu w sieci jest już trochę zdjęć. Powyżej macie fotografię na której razem z Monią ze SPEKu płyniemy, obok jestem ja i Kurczak. Kurczak ma swoją całą galerię ze spływu; nadmieniam o nim specjalnie bo jest wielce prawdopodobne, że pojedzie ze mną do Rwandy. Muszę tylko ustalić jakie musi przejść szczepienia i czy w ogóle w dobie ptasiej grypy może tam się udać.

Inna galeria, z której ukradłem bezwstydnie zdjęcia zamieszczone tutaj to galeria Andrzeja Surowińskiego, gdzie są bardziej ogólne zdjęcia ze spływu, a nie tylko pocztówki z Kurczakiem i sławnymi ludźmi, jakich spotkał.

Wielogodzinne przebywanie w spalającym słońcu, brak dostępu do luksusowych łazienek i znacznie ograniczony dostęp do prądu to był chyba dobry trening przed wyjazdem do Rwandy. Poszło całkiem nieźle. Jedna rzecz jaką zauważyłem i którą chcę się podzielić z innymi jadącymi do Afryki podobnie jak ja na wolontariat: weźcie dużo repelentów przeciw komarom i srodków przeciw słońcu. Puszka OFFa skończyła mi się już w pierwszy wieczór (fakt, że korzystały z niej też inne osoby, ale mimo wszystko na pewno nie starczy na dłużej niż tydzień). w sytuacji gdy taki brak może oznaczać malarię, lepiej się dobrze przygotować. Może nie trzeba od razu ciągnąć ze sobą kartonu spray’ów, ale przynajmniej jeszcze raz przeliczyć sobie budżet, czy będzie nas stać na uzupełnienie zapasów.

Reklamy

komentarzy 5 so far

  1. 1

    kuba said,

    Uwazaj na mrowki wielkosci slonii

  2. 2

    kkarpieszuk said,

    Spoko 🙂 Mrówki akurat w miarę uwielbiam. Jako student biologii pisałem o nich pracę pracę magisterską 🙂

  3. 3

    rav said,

    witam,
    ja tak interesownie strasznie – gdzies ty kupil ten tshirt „bedzie sie dzialo” ? wlasnie chce go dodac do listy zakupow :]

  4. 4

    kkarpieszuk said,

    dostalem go jak pracowalem jako barman 🙂 jak masz jakas zaprzyjazniona knajpe gdzie podaja piwa kampanii piwowarskiej, to zapytaj czy Ci nie dadzą. jak nie zaprzyjazniona l to zapytaj czy nie sprzedadza. takie koszulki maja zazwyczaj w duzej ilosci na zapleczu, dostaja je afaik za free od dostawcy piwa

  5. 5

    Magda G said,

    Heh, jak już będzie smrodek (brak cywilizacji), to komary same uciekną 😛
    PS. Część osób zagląda przez link na naszej-klasie


Comment RSS

Możliwość komentowania jest wyłączona.

%d blogerów lubi to: