Zdałem sobie sprawę, że jest sposób jak się przybliżyć do kogoś w Polsce jak już będę w Rwandzie. Słońce.
Kiedy będę z kimś z Polski rozmawiał telefonicznie lub na skype, lub gdy będziemy do siebie pisać na gadu-gadu, poproszę aby spojrzał na słońce. Ja też spojrzę. Choć będziemy do siebie ponad sześć tysięcy kilometrów, to oboje będziemy patrzeć na to samo słońce w tej samej chwili; w ten sam punkt. Niezwykłe, w sumie.
Mam jednak nadzieję, że nostalgia nie będzie mnie dopadać zbyt często. Bo jeszcze oślepnę.







Krysia powiedział/a,
lipiec 12, 2008 @ 6:07 pm
Po zmroku możesz patrzeć na księżyc i gwiazdy – też te same
To z troski o Twoje oczy
kkarpieszuk powiedział/a,
lipiec 12, 2008 @ 6:24 pm
tez o tym myslalem, ale nocami poki co planuje kryc sie przed komarami
Andrzej powiedział/a,
lipiec 12, 2008 @ 6:32 pm
Helo
Spokojnie Konrad
Na pewno będziesz miał tam sporo pracy, z reguły wtedy głowa mniej myśli o innych sprawach hehe, będzie dobrze.
Czekam na pierwszy wpis z miejsca Twojej Eskapady…
Ważne abyś miał świadomość że są i będą tutaj w Polsce ludzie którzy czekają na Ciebie i na to co im napiszesz co się dzieje u Ciebie!
Pozdrawiam.
Krysia powiedział/a,
lipiec 12, 2008 @ 6:33 pm
Tam wcześnie zapada zmrok.
I wszystko z umiarem! Długie spodnie i rękawy, pełne buty, kremy antykomarowe, antymalaryki i będzie dobrze! również nocą
Damian powiedział/a,
lipiec 13, 2008 @ 6:08 pm
M16, 4kg – C4, Kewlar, F-16
i bedzie wszystko dobrze !!!